wtorek, 15 marca 2016

Mglisty poranek...

W jeden z tych pięknyh marcowych poranków wybraliśmy się na spacer... spacer niespodziankę. Pierwszą niespodzianką była oczywiście niesamowita, słoneczna pogoda a przy tym równocześnie wiosenna mgła spowijająca masyw Arthur's Seat.
Arthur's Seat we mgle

I wilczak we mgle ;)
Drugą niespodzianką było spotkanie ze starymi znajomymi. Moniką, małym Bennym, szefówką Lou i wyżłowym duetem - Sarą i Millie (pamiętacie ten post?). Jaka była radość z ponownego spotkania. Jakie zamieszanie. A jaka zabawa...
Mgła już z wolna się podnosi...

Monika odsyła psy by bawiły się na stoku z dala od drogi...



Tito i Lou na tropie

Wyżły polują na wilczaka ???


Nie ma to jak od maleńkiego życie w takiej fajnej paczce!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

obraźliwe komentarze będą usuwane