sobota, 11 października 2014

Podróżować jest bosko

To, co lubimy najbardziej, to podróżować -  podróżować, wiadomo, podróżować jest bosko:)
Tito radzi sobie świetnie w pociągach i autobusach, łatwo zawiera nowe znajomości z konduktorami, i współpasażerami... Obsługa stacji kolejowych go rozpieszcza, a kierowcy podmiejskich busów zatrzymują się na pustej drodze, żeby podrzucić nas do najbliższego miasteczka, a przy okazji wypytać dokładniej - co to za rasa? A jak ma na imię? A urośnie jeszcze?
Czasem ta zwykła ludzka ciekawość bywa męcząca... gdy na przykład obskakuje nas wycieczka chińskich nastolatek, każda ze swoim wielkim telefonem, gotowa zrobić sobie słodkie selfie z wilkiem... Trudno odmówić, tym bardziej, że Tito kocha dziewczyny i modra mu się cieszy a ogon kręci na widok takiej akcji :)
No a fotogeniczny jest łobuz... i do obiektywu się wdzięczy :)
Na dowód - kilka pocztówek z wypadu:
Gotowy do drogi... (fot. M.P,)

Falls of Foyers - głośno, mokro i dużo wiewiórek - wspniale!

Carnac Point, Inverness, a w tle Kessock Bridge 

Ojej jacy jesteśmy ładni! (fot. M.P,)

Odpoczynek po męczących wakacjach ;)
A jeśli już o zdjęciach mowa i Titowej fotogeniczności, nie można nie wspomnieć o kolejnym konkursie fotograficznym w którym zdjęcie Tito przyciągnęło uwagę sędziów i zdobyło honorowe wyróżnienie:

Wyróżnione zdjęcie w The 2014 IPA International Photography Awards (fot. M.P,)

czwartek, 9 października 2014

Braciszkowie i siostrzyczka

Zobaczcie jakie słodziaki szczeniaki urodziły się dzisiaj w hodowli Atropa Bella Donna. Mama Kalinka obdarowała nas czterema półbraćmi i jedną półsiostrą... A o ile dobrze pamiętam, któreś z tych szczeniąt zawędruje na sąsiednią wyspę... od bagatela, bliżej nam będzie do rodzinki - tylko 500km... ale przecież świat jest mały! Na pewno się spotkamy :)
Miot R (fot. Atropa Bella Donna)

niedziela, 14 września 2014

Impreza z labradorami

No bo jak się umówić na piwko to najlepiej w towarzystwie fajnych labradorów... Carmen, nowa miłość Tito wciąż jeszcze trochę zaskoczona, żywiołowością i rozmiarami wilczaka. Cesara przedstawiać chyba nie trzeba, prawda?


czwartek, 11 września 2014

Spacer z Jessie

Tym razem spotkanie z Jessie, "dziewczyną Tito" (kolejną;D), której zdjęć chyba jeszcze nie było na tym blogu. Jak na załączonych obrazkach widać Jess jest dorosłą panną rasy rhodesian ridgeback. Lubi łowić króliki, polować na sarny - Tito podpatrzył od niej kilka tricków, na szczęście niczego jeszcze nie złapali ;). Jess lubi też taplać się w wodzie i ganiać z Titozaurem po łąkach... Niestety, bardziej od piesków kocha swoje zabawki. Piłeczka, patyczek - "chłopak" idzie w odstawkę.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Tito i Rysio

Tito i Rysio, czyli historia o tym jak czechosłowacki wilczak spotkał syberyjskiego huskiego - w samym centrum szkockiej stolicy. Rysiek również przyjechał z Polski - może dlatego psiaki tak szybko się między sobą dogadały... e nie, po prostu połączyła je wspólna cecha: rozrabianie!
Takich trzech, jak ich dwóch... to nie ma ani jednego!
Wspólne obgryzanie kijaszka...

Zapasy...

Leżakowanie

... czyli prawdziwa czechosłowacko-syberyjsko-szkocko-polska przyjaźń...

Spacerek po wzgórzach...

... i kicanie w trawie.

Punkt widokowy, pukt wypoczynkowy...

Takie miejscówki tylko w... centrum Edynburga! 

Ryszard Przystojny w pełnej krasie! :)

wtorek, 19 sierpnia 2014

Bandziory

Bandziory znowu razem - czyli Tito, Cezar i Mia na spacerze.
Tito i Cezar, dwa pijane zajączki

Mia zdecydowanie rządzi tą bandą. Nie da sie jej nie kochać :)

"Dobra, dobra, dawaj kiełbasę i pozwól nam pobiegać... mamy tu masę roboty jeszcze"

Kumple na wieki

Wspólne obgryzanie małej sosenki...

Pan Wilk Zły

Niuchaczyńscy

"Chodźmy nad wodę!!!"

"Dawajcie do mnie, patrzcie jakiego znalazłem kija!"

"To mój, to mój..."