Mia, ukochany staffik Tito jest wam znana nie od dziś... Niestety, ostatnio spotykamy się bardzo, bardzo rzadko, gdyż Mia... cóż, Mia jest na chorobowym. Najpierw złamany paluch, potem zakażenie, potem dalsze problemy ze stawami - które chyba nigdy nie były całkiem zdrowe... Taki mały pies, tyle szaleńczej energii i tyle, tyle bólu :(
A jak Mia miała się lepiej - to Tito z kolei miał problemy z łapą - przykry ropień o którym pisałam jakiś czas temu musiał być operowany, potem nie chciał się goić, jak się wreszcie zagoił... ni stąd ni z owąd odnowił się i wilczak znów na antybiotyku i w bandażach...
Na pocieszenie i z życzeniami zdrowia dla obu psiaków kilka zdjęć z wiosennego spaceru po polach i bagnach...




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
obraźliwe komentarze będą usuwane