Dużo łatwiej mi robić zdjęcia niż pisać, ostatnimi czasy... Jak to ktoś powiedział, wilczaki uczą pokory, zanim więc zacznę opowiadać więcej o moim łobuzie, muszę lepiej go poznać, siebie poznać, nauczyć się jeszcze o rasie, o psach jako takich... Dlatego dzisiaj będzie zdjęciowo i ... trochę nietypowo.
Tym razem to nie Titozaur był moim modelem, tylko Jana, moja dobra kumpela, Czeszka-cioteczka Titowa, która Tita zna od dawna, od szczeniaka, Tito mocno ją kocha i miłość swoją równie mocno okazuje... Tym razem jednak bombardował prawie każde zdjęcie które próbowałam zrobić Janeczce. Powstała z tego taka o to mini sesja:
 |
| Przed sesją - Tito i Jana |
 |
| Nasze ulubione spacerowe miejsce Artur's Seat |
 |
| Wilczak i panna, z widokiem na Old Town i Edinburgh Castle |
 |
| Prawie jak na Dachu Świata. |
 |
| Widać, że to pies na baby... mega w Jańci zakochany ;) |
Oraz zdjęcie bonusowe, mały backstage czyli przerwa w sesji zdjęciowej, luzblues i relaks na maksa... Takie słoneczne dni w Edynburgu nieczęsto się zdarzają
 |
| Wiosna w Szkocji (fot. Jana) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
obraźliwe komentarze będą usuwane