Lato tego roku bardzo łaskawe dla nas. Pogoda piękna, zawsze znajdzie się chwilka na mały lub większy spacerek... I chociaż nie dodajemy zbyt często postów na bloga, to nie znaczy, że cicho, pusto, smutno. Tito dorasta - z radosnego szczeniaczka zmienia się powolutku w nastolatka - niezależnego, trochę szalonego. Wilczaki nie są łatwą rasą, wolimy więc chuchać na zimne - trenujemy, szkolimy się, dużo, dużo łazimy, bawimy się i wycieczkujemy. Gdy tylko jest na to wolna chwila :)
W myśl zasady - szczęśliwy pies to spokojny pies...
 |
| Coś się dzieje, ale nie wiadomo co - czyli zdjęcie ze spaceru z Michałem i Julką. Seton Sands. |
 |
| Ten w środku to oczywiście Titozaur. Na zdjęciu z Asią, Farą, Iwanem, Mią i Gosią - spacer w Dalkeith Country Park. |
 |
| Czas na zabawę! |
 |
"Piłeczka? Tak, tak, widziałem ją! Tam poleciała!!!"
|
 |
| Tito naśladuje Mię... albo też Mia naśladuje Tito... |
 |
| Dalkeith Country Park |
 |
| Mr Handsome... |
 |
| Yellow Craigs Beach |
 |
| Wilk morski |
 |
| Czy to na skałach, czy na plaży - wilczakowe maskowanie bardzo dobrze się sprawdza:) |
 |
| Mr Happy |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
obraźliwe komentarze będą usuwane