Jak tylko mam wolny dzień, to gdzieś jadę, dokądś idę, coś robię. Wilczak jest doskonałym do tego towarzyszem. Gdzie mogę, to go ze sobą zabieram - nawiązujemy więc nowe znajomości w autobusach i pociągach, piknikujemy w parkach, lenimy w pubach albo szwędamy się po plażach. A plaż ci u nas dostatek.
Tym razem wybraliśmy się więc nad Morze Północne, akurat w North Berwick były jakieś festyny, głośna muzyka, tańcowanie, regaty... ale znalazł się i zaciszny kawałek plaży gdzie psy i dzieciaki mogły sobie poszaleć, poganiać do woli...
Tito jak zawsze - nad morzem - wniebowzięty, chociaż dokopać się próbował chyba do piekła...
Oczywiście były też dzikie gonitwy z ukochaną sunią Lolą
no i czas na zdjęcia... trzeba to sobie przyznać szczerze: odkąd jeździ z nami na wypady pies, to chce nam się znowu dźwigać aparat. Była więc wilczakowa sesja na plaży...
fot. Mariusz P.




Pięknie jest patrzeć jak dorasta ukochane psisko. Pięknie jest z nim spędzać czas i dać mu wejść w rodzinę często na długie lata. Być, dorastać, radować się wraz z członkami rodziny, w końcu zestarzeć i paść. Piszę to trochę z osobistej refleksji dnia wczorajszego, bo po 13 latach straciłem swojego najwspanialszego psa, który przeżył z nami nie jedno. Mieszkał, wędrował, przeprowadzał się wraz z nami z domu do domu. W końcu osiedliśmy w ostatecznie i po tak długim czasie po prozaicznej skądinąd chorobie musiałem podjąć wczoraj wraz z żoną najtrudniejszą decyzję w życiu. Weterynarz po długiej walce nie był w stanie pomóc, a my nie chcieliśmy by cierpiał. To było tak cholernie trudne, nierealne........! Czuję pustkę jak po stracie członka rodziny. To był członek rodziny: ciepły kiedy było zimno, zwariowany kiedy się bawił, mądry bo często zaskakiwał swoją mądrością robiąc to i owo. Był wierny jak mało kto....... Odszedł....Pustka.....A w pamięci pozostają te kochane ślepia, które patrzą na ciebie z ufnością........
OdpowiedzUsuńPrzykro mi, Sławku :(
UsuńI pomyśleć, że większość naszych przyjaciół opuszcza nas w zupełnie inny sposób. A po kilkunastu latach często w pamięci zostaje nam tylko gorycz lub żal... o nie wielu ludziach można powiedzieć to samo, co napisałeś o swoim psiaku: ciepły, zwariowany, mądry, wierny...