Bardzo niewiele do szczęścia potrzeba. Trochę wody, trochę piasku, trochę słońca. Żeby trochę wiało i żeby trochę przestrzeni było, co by polatać można. Czyli wyprawa na dwa psy i jednego kajta. Pettycure Bay w czasie odpływu to spacerowy raj. Ledwo kawałek drogi za miastem... W drodze powrotnej Edi i Tito słodko chrapały ze zmęczenia.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
obraźliwe komentarze będą usuwane