poniedziałek, 3 listopada 2014

Pan wilczak był chory

Pan wilczak był chory i leżał w łóżeczku... Niestety, zanim się zorientowaliśmy, zdążyliśmy przekazać choróbsko 'małemu' Lokiemu. Na szczęście po dziesięciu dniach bez długich spacerów, grupowych treningów czy spotkań z innymi psami (za to z masą zabaw w domu, nowych kąsków i gorzkich tabletek przepaltanych nieprzyjemnymi zastrzykami) - cóż, po dziesięciu dniach Tito wydaje się zdrów jak... jak wilk. No bo przecież nie jak ryba.
Bidul Tito. Smutna mała kiełbaska.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

obraźliwe komentarze będą usuwane