czwartek, 27 lutego 2014

Psia Etykieta

Każdy spacer może być okazją do treningu z zakresu międzyrasowej dyplomacji.
Mi osobiście obserwowanie tego jak mój pies komunikuje się z innymi psami sprawia masę radości. Tak jak pisała w swojej książce Turid Rugaas - moment w którym zaczynasz zauważać i rozumieć wysyłane przez psy sygnały jest też momentem w którym zaczyna się najlepsza zabawa :)
Tito i Cesar, wielka bitwa o małą dziurę. 
Tito i Lola. Starzy znajomi.
Tito i spacerowa psia paczka, przywitanie z nowym psem
Tito, Toby i Tara 
Gonitwy czyli Tito i Misty, wiadomo, zanim Tito się obróci Misty będzie na drugim końcu parku...

Przepraszam za jakość zdjęć, niestety Tito ulepszył mój telefon...

wtorek, 11 lutego 2014

Tito i Mia Żmija

W Nowym Roku (który już taki nowy nie jest) wcale, ale to wcale się nie lenimy. Co prawda brakuje trochę wpisów na blogasku, lecz to wszystko wina zepsutego komputera oraz tego, że roboty mamy (tak tak, oboje:)) po sufit. Codziennie pracujemy nad Tito i nade mną, poza tym szkolimy się u Gosi z Dogs and the City. Oprócz psiego posłuszeństwa i tego co wolno, a co nie - uczymy się także... psiego języka i etykiety.
Tak, tak, oboje uczymy się jak to właściwie jest z tą psią mową ciała. Tito - niby taki czytelny, bezpośredni, wydawałoby się, że w psiej mowie specjalista - dowiaduje się, że nie każdy mniejszy piesek da sobie w kaszę dmuchać, nie każdy jest chętny by uprawiać zapasy, nie każdego można w błotku wytarzać... I że - to chyba najistotniesze i dla niego i dla mnie - nie każdy psiak od razu oznacza zabawę. Bywa przecież, że trzeba zrobić siad, leżeć, albo po prostu zignorować i pójść grzecznie dalej...
Najlepszą nauczycielką jest Mia Żmija, radosny staffik, Miss Szerokiego Uśmiechu, ale też i Bestia Wcielona. Czyli pies z historią i po przejściach... Pod okiem Gosi, Mia uczy Tito jak bawić się z psami, jak zachowywać dystans, jak nie kraść piłeczek, jak wspólnie wąchać ten sam krzaczek, nosić tego samego kijka... Tito oczywiście kombinuje jak może, by cioteczce Mii dać popalić... ale też sam z każdego z nią treningu wraca zmęczony i pada jak kawka. 
Kilka zdjęć z naszych zajęć w parku: