niedziela, 6 października 2013

Wypad w Pentlandy

Pobliskie wzgórza, czyli Pentland Hills znajdują się jakąś godzinę drogi autobusem od naszego domu - a skoro pogoda dopisuje, owce nie mają młodych... co więcej znajomi donoszą, że widziano tam grzyby - pora zapakować plecaki i założyć nasze buty do wędrówki. Pierwsza taka wyprawa z Tito...
W autobusie... (fot. Ami)
Mariusz, Tito i ja - na szlaku  (fot. Ami)
Owieczki! Ciekawsze od owieczek są tylko ich kupy...  (fot. Ami)
W lesie  (fot. Ami)
Ami, Mariusz, i Tito, w drodze na Castlelaw 
Czy to pies czy wydra?
Cudne do domu powroty (fot. Mariusz P.)

3 komentarze:

  1. Zazdroszczę! Też bym chciała pospacerować po Pentland Hills. Te wzgórza są w Szkocji? Tito jak zwykle wszedł do wody :D I zew-polnocy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Stęskniłam sie za Waszą ferajną!

    OdpowiedzUsuń

obraźliwe komentarze będą usuwane