Fajnie było zobaczyć, że taki mały bąbel nie boi się wielkiego psa ani trochę. Jeszcze fajniej było zobaczyć, że wielki dziki wilczak łagodnieje przy maluchu i jakby spokojniejszy się robi. Pod czujnym okiem mamy-Nicoli i moim chłopaki nawet pobiegali razem trochę... choć muszę przyznać, że Archie nie był dla Tito zawodnikiem... Co innego super szybki Edzik...
![]() |
| Archie i Tito w Holyrood Park |
