Psy się uśmiechają.
Są psy które nie potrafią przestać radośnie machać ogonem gdy je spotykasz, nie potrafią przestać się dopraszać o pieszczoty, skaczą, łaszą się, piszczą z radości... Mój - raczej niezbyt wylewny - wilczak, to pan niedotykalski, dwa razy machnie kitą, czasem zamruczy, czy raczej przyjaźnie zajojczy na czyjś widok, położy uszka po sobie, zakręci dupeczką... czasem da cmoksa, a jak kogoś bardzo, bardzo kocha to zdarzy mu się, że za rękaw złapie. Albo za jakąś niewymowną część ciała...
Ale jak ten Tito się uśmiecha...
Mówcie sobie co chcecie, ale widziałam to tysiące razy.
Mam na myśli prawdziwy uśmiech. Nie szczerzenie zębów, czy kłapanie paszczą, które często może znaczyć coś o 180 stopni odwrotnego niż zadowolony, zrelaksowany, szczęśliwy pies.
Znam ten wyraz pyska bardzo dobrze i muszę przyznać, że jest to jeden z najmilszych widoków każdego dnia. Uśmiech mówiący - dobrze mi, podoba mi się, fajnie jest, chcę tego więcej!
Kiedy idziemy na długi spacer, szczególnie w jakieś nowe lub super fajne miejsce - Tito co chwilę zerka na mnie i uśmiecha się i od razu wiadomo, że jest gotowy na przygodę, na eksplorację nowych terenów i na zabawę.
Kiedy w długim spacerze bierze udział więcej niż jedna osoba - Tito uśmiecha się, bo ma swoje stado. Kiedy jest to osoba, którą Tito wyjątkowo polubił - ukochany wujaszek, ulubiona ciocia - Ticiak śmieje się, bo może iść obok tej osoby.
Kiedy trenujemy nowe komendy i Titowi dobrze idzie... jego uśmiech znaczy - ale jestem super, zobacz na mnie, jaki jestem świetny.
Kiedy powtarzamy stare komendy Tito również się uśmiecha, szczęśliwy, że wie o co mi chodzi.
Kiedy kończymy trening Tito wgapia się we mnie namolnie, z pyskiem roześmianym, bystrymi oczami i tą miną - ej, ale poczekaj, przecież wiesz, chciałbym jeszcze.
Kiedy powiem "dobrze, dobry pies".
Kiedy
Zadowolony, uśmiechnięty Tito, mój - jak to o nim ktoś kiedyś powiedział - wilk z kreskówki...
Notatki o życiu z wilczakiem. Zdjęcia i filmiki i inne sprawy związane z Tito - Tranquilo Tio Tinto Atropa Bella Donna
czwartek, 27 października 2016
piątek, 7 października 2016
Lektura dla psiarzy
Dawno nic tu nie pisałam, trochę z braku czasu, trochę z lenistwa,a trochę dlatego, że update co u Tito słychać można znaleźć - w potaci zdjęć - na koncie tito_the_wolfdog na instagramie (kliknij tutaj i oglądaj)...
Poza tym życie z psem to w dużym stopniu... rutyna. Poranne spacery, popołudniowe spacery, Siku, kupa. Wieczorne spacery. Siku. Kupa. Wąchanie krzaczków. Trzeba kupić karmę. Trzeba woreczki kupić (tak, tak, znowu kupa). Długie wycieczki za miasto. Zabawy i treningi, znowu spacery, wąchanie krzaczków, siku, kupa i tak dalej.
Pewna nuda się czasem w to wszystko wkrada.
Z drugiej strony ileż można pisać czy gadać o psach...
No dobra.
Można dużo. Ja mogę baaaardzo, bardzo dużo o psach. Gadać, pisać, czytać.
Do dodania tego postu zachęciło mnie właśnie przeczytanie fajnej książki o psach.
A może nie tyle o psach, co o ludziach i ich relacjach z psami. O tym, jak bardzo jesteśmy sobie bliscy i jak bardzo różnimy się od siebie. Fascynująca lektura, oparta na wieloletnim doświadczeniu autorki, która pracuje jako psi behawiorysta oraz trener... Książka pełna jest także opowieści o jej własnych psach oraz informacji dotyczących świata zwierząt (informacji ściśle naukowych, a przy tym podanych w niezwykle przystępny i przyjazny sposób) Serdecznie polecam wszystkim psiarzom i tym którzy o psie na razie tylko marzą ;D
Patricia McConnell "Drugi koniec smyczy" (tutaj jest link do opisu na lubimyczytać.pl). Według Tito książka na pięć gwiazdek.
Poza tym życie z psem to w dużym stopniu... rutyna. Poranne spacery, popołudniowe spacery, Siku, kupa. Wieczorne spacery. Siku. Kupa. Wąchanie krzaczków. Trzeba kupić karmę. Trzeba woreczki kupić (tak, tak, znowu kupa). Długie wycieczki za miasto. Zabawy i treningi, znowu spacery, wąchanie krzaczków, siku, kupa i tak dalej.
Pewna nuda się czasem w to wszystko wkrada.
Z drugiej strony ileż można pisać czy gadać o psach...
No dobra.
Można dużo. Ja mogę baaaardzo, bardzo dużo o psach. Gadać, pisać, czytać.
Do dodania tego postu zachęciło mnie właśnie przeczytanie fajnej książki o psach.
A może nie tyle o psach, co o ludziach i ich relacjach z psami. O tym, jak bardzo jesteśmy sobie bliscy i jak bardzo różnimy się od siebie. Fascynująca lektura, oparta na wieloletnim doświadczeniu autorki, która pracuje jako psi behawiorysta oraz trener... Książka pełna jest także opowieści o jej własnych psach oraz informacji dotyczących świata zwierząt (informacji ściśle naukowych, a przy tym podanych w niezwykle przystępny i przyjazny sposób) Serdecznie polecam wszystkim psiarzom i tym którzy o psie na razie tylko marzą ;D
Patricia McConnell "Drugi koniec smyczy" (tutaj jest link do opisu na lubimyczytać.pl). Według Tito książka na pięć gwiazdek.
![]() |
| Patricia McConnell "Drugi koniec smyczy" ***** |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


















