wtorek, 28 października 2014

Loki

Tito ma nowego kumpla, który w dodatku mieszka ot, tuż za rogiem. Kumpel ten nazywa się Loki, ma pięć miesięcy i trochę owczarka niemieckiego w sobie, ale dużo więcej amerykańskiego akity. Urośnie duży, więc lepiej niech się Titozaur ma na baczności!






sobota, 11 października 2014

Podróżować jest bosko

To, co lubimy najbardziej, to podróżować -  podróżować, wiadomo, podróżować jest bosko:)
Tito radzi sobie świetnie w pociągach i autobusach, łatwo zawiera nowe znajomości z konduktorami, i współpasażerami... Obsługa stacji kolejowych go rozpieszcza, a kierowcy podmiejskich busów zatrzymują się na pustej drodze, żeby podrzucić nas do najbliższego miasteczka, a przy okazji wypytać dokładniej - co to za rasa? A jak ma na imię? A urośnie jeszcze?
Czasem ta zwykła ludzka ciekawość bywa męcząca... gdy na przykład obskakuje nas wycieczka chińskich nastolatek, każda ze swoim wielkim telefonem, gotowa zrobić sobie słodkie selfie z wilkiem... Trudno odmówić, tym bardziej, że Tito kocha dziewczyny i modra mu się cieszy a ogon kręci na widok takiej akcji :)
No a fotogeniczny jest łobuz... i do obiektywu się wdzięczy :)
Na dowód - kilka pocztówek z wypadu:
Gotowy do drogi... (fot. M.P,)

Falls of Foyers - głośno, mokro i dużo wiewiórek - wspniale!

Carnac Point, Inverness, a w tle Kessock Bridge 

Ojej jacy jesteśmy ładni! (fot. M.P,)

Odpoczynek po męczących wakacjach ;)
A jeśli już o zdjęciach mowa i Titowej fotogeniczności, nie można nie wspomnieć o kolejnym konkursie fotograficznym w którym zdjęcie Tito przyciągnęło uwagę sędziów i zdobyło honorowe wyróżnienie:

Wyróżnione zdjęcie w The 2014 IPA International Photography Awards (fot. M.P,)

czwartek, 9 października 2014

Braciszkowie i siostrzyczka

Zobaczcie jakie słodziaki szczeniaki urodziły się dzisiaj w hodowli Atropa Bella Donna. Mama Kalinka obdarowała nas czterema półbraćmi i jedną półsiostrą... A o ile dobrze pamiętam, któreś z tych szczeniąt zawędruje na sąsiednią wyspę... od bagatela, bliżej nam będzie do rodzinki - tylko 500km... ale przecież świat jest mały! Na pewno się spotkamy :)
Miot R (fot. Atropa Bella Donna)