Zainspirowana listą którą można odnaleźć na facebookowym profilu Titowego brata Raya –
postanowiłam zrobić krótkie podsumowanie 2013 roku...
Zleciał szybko. Najpierw tygodnie
poszukiwań, potem tygodnie oczekiwań... no aw końcu: 166 dni razem
z wilczakiem...
Ponad 2000 kilometrów.
4 różne domy i jeden hotel.
3 trenerzy.
2 klatki.
2 wystawy.
2 wystawy.
Około 60kg psiej karmy.
Tak z 50 parówek.
16 rozprutych maskotek.
2 przeżute czerwone konga.
Około 30 plastikowych butelek.
1 plastikowy szarpak.
1 na wpół zjedzona torebka.
1 ukradziony i pożarty hamburger
1 ukradziona i zmasakrowana piłka,
1 ukradziony bochenek chleba,
1 kołdra,
2 poduszki,
1 dmuchany materac,
2 podarte kurtki,
3 bluzy,
4 skarpetki
ze 4 t-shirty.
3 przerstraszone dzieciaki.
1 krwawiący sąsiad.
1 odrapane drzwi.
1 pokiereszowany dywan.
4 rozlane piwa.
2 zbite kieliszki.
2 ostro wkurzonych przypadkowych przechodniów.
1 nadgryziony iphone.
Kilkudziesięciu nowych znajomych.16 rozprutych maskotek.
2 przeżute czerwone konga.
Około 30 plastikowych butelek.
1 plastikowy szarpak.
1 na wpół zjedzona torebka.
1 ukradziony i pożarty hamburger
1 ukradziona i zmasakrowana piłka,
1 ukradziony bochenek chleba,
1 kołdra,
2 poduszki,
1 dmuchany materac,
2 podarte kurtki,
3 bluzy,
4 skarpetki
ze 4 t-shirty.
3 przerstraszone dzieciaki.
1 krwawiący sąsiad.
1 odrapane drzwi.
1 pokiereszowany dywan.
4 rozlane piwa.
2 zbite kieliszki.
2 ostro wkurzonych przypadkowych przechodniów.
1 nadgryziony iphone.
Kilkaset wspaniałych spacerów.
Kilkatysięcy razy powtarzane Czechoslovakian Vlcak (każdorazowo bezcenny i nie-do-opisania wyraz twarzy rozmówcy)...
Czego sobie życzymy w 2014 roku?
Wszystkiego najlepszego.






